środa, 20 kwietnia 2016

Dzień dobry,
Przyszło mi żyć w czasach... no właśnie. Chyba każdy ma takie wrażenie, że czasy w których żyje są szczególne. 
Urodziłam się w latach 70-tych. Moja babcia, która traumatyczne wspominała wojnę, zaszczepiła mi nadzieję by przeżyć życie z dala od wojny. Żyłam zatem w pokoju. Choć przecież wszyscy wiemy, że nie było ani jednego dnia na naszej Błękitnej Planecie bez wojny.
Niestety od jakiegoś już czasu czuję niepokój. Czuje, że świat w którym dorastałam... przemija... I nie jest to tylko naturalne przemijanie życia.